<h1>Budżet II RP stał na dymie z papierosów</h1>
<p>„Odnikotynowane” papierosy sprzedawano w II RP niemal jak kurację — chociaż największe spustoszenie w płucach siały wdychane substancje smoliste. W czasie, gdy medycy reklamowali Coca-Colę, także w Polsce autorytet lekarza potrafił sprzedać prawie wszystko. Czy w takiej scenerii ktokolwiek chciał słuchać tych, którzy mimo wszystko ostrzegali przed skutkami używki? I jaki interes miał w tym skarb państwa? Opowiada Mikołaj Stachera, doktorant z Uniwersytetu Warszawskiego. Pyta Maks Walewski</p>