My Life My Rules z Agnieszką Kardas o tym jak trudno jest zacząć życie od początku
<p>Już dawno nie było odcinka z serii My Life My Rules, a dokładnie ponad rok. Dlaczego? Po pierwsze pojawiło się już 6 innych sezonów moich podcastów, o nieco innej tematyce. Nie zakładałam, że seria się skończy, zostawiłam ją raczej naturalnemu biegowi zdarzeń. I takie właśnie zdarzenie nadeszło. </p><p>Redagując książkę Agnieszki Maruda "Potęga Ulgi" natrafiłam na bardzo intrygujący i niezwykle ważny rozdział napisany przez pewną anonimową osobę. Potem, podczas spotkania autorskiego tejże książki, ta anonimowa postać pojawiła się fizycznie i opowiedziała cześć swojej historii w trakcie spotkania. Poruszyła mnie bardzo. </p><p>Jest to historia o dysforii płciowej, która w konsekwencji zapoczątkowała zmianę płci bohaterki tego odcinka. I o tej przemianie jej pozytywach i kosztach tej zmiany jest ten odcinek.</p><p>Kiedy usłyszałam tę historię, od razu w mojej głowie zabłysła myśl - to jest historia na miarę "My life my rules". Nie zdziwiłam się wcale, że moja propozycja uzyskała akceptację. O kim mowa? O Agnieszce Kardas. To ona będzie bohaterką 24 odcinka My life my rules. Kim jest Agnieszka? Jak sama o sobie mówi: Fizyk z wykształcenia, informatyk z zawodu, psycholog (prawie) z zamiłowania. Strzelec sportowy, ratownik medyczny. Jej historia to historia bardzo skomplikowana, o łączeniu kropek, zagubieniu się i odnalezieniu tego, co w życiu najważniejsze, czyli siebie. Już w najbliższą środę o tym łączeniu kropek i odnajdowaniu siebie będziemy rozmawiać. Nie będzie to tylko rozmowa o karierze, będzie to przede wszystkim rozmowa o meandrach życia. Tylko szczęśliwe życie może zapewnić szczęśliwą karierę i odwrotnie. </p>